{"version":"1.0","type":"rich","provider_name":"Acast","provider_url":"https://acast.com","height":250,"width":700,"html":"<iframe src=\"https://embed.acast.com/$/698b1ab45e0cb52f159383e3/698c4f4ede53ee23003c20c2?\" frameBorder=\"0\" width=\"700\" height=\"250\"></iframe>","title":"Czy kiszone buraki zabiły armię Napoleona?","description":"<p>Czy kiszone buraki naprawdę mogły zabić żołnierzy Napoleona?</p><p>Brzmi jak historyczna sensacja, ale prawda jest bardziej złożona – i znacznie mroczniejsza.</p><p>Wracającą z Moskwy armię Napoleona zimą 1812 r. dziesiątkowały przede wszystkim choroby zakaźne, a nie lokalne przysmaki. Najnowsze badania opublikowane w „Current Biology” wskazują na dwie groźne bakterie: Salmonella enterica (dur rzekomy) oraz Borrelia recurrentis (dur powrotny). Ich ślady odnaleziono w zębach żołnierzy pochowanych w Wilnie. </p><p><br></p><p>Skąd więc buraki na liście podejrzanych? Francuscy pamiętnikarze, m.in. lekarz wojskowy J.R.L. de Kirckhoff, opisywali masowe biegunki i wymioty po spożyciu kiszonych buraków i kwasu buraczanego – powszechnych w litewskich domach. Jak tłumaczy dr Maria Joanna Turos z WUM, same buraki raczej nie były zabójcze. Jednak w połączeniu z głodem, odwodnieniem i mrozem sięgającym –37°C nawet niewinny rozstrój żołądka mógł stać się śmiertelnie groźny.</p>","author_name":"Dziennik Gazeta Prawna "}