{"version":"1.0","type":"rich","provider_name":"Acast","provider_url":"https://acast.com","height":250,"width":700,"html":"<iframe src=\"https://embed.acast.com/$/5dc44d01b008bf0b720928e6/65dc9b486f941200165a55b0?\" frameBorder=\"0\" width=\"700\" height=\"250\"></iframe>","title":"Po wyborach Bułgaria może mieć skrajnie prawicową reprezentację w parlamencie Unii","thumbnail_width":200,"thumbnail_height":200,"thumbnail_url":"https://open-images.acast.com/shows/5dc44d01b008bf0b720928e6/1708956380826-f5ab54969fdc724990f3d77d02dbabf5.jpeg?height=200","description":"<p>Wybory do europarlamentu</p><p>Wybory do Europarlamentu w Bułgarii będą niezwykle istotne przede wszystkim ze względu na specyfikę bułgarskiej sceny politycznej. Jak już wspomniałem, w ciągu ostatnich 2 lat mieliśmy do czynienia z permanentnym kryzysem politycznym z brakiem możliwości utworzenia sprawnie funkcjonującego rządu. Nadzwyczajną koncentracją władzy w rękach prezydenta. Dopiero w czerwcu ubiegłego roku w Bułgarii doszło do bardzo specyficznej sytuacji, w której dwaj główni rywale polityczni utworzyli rząd rotacyjny. Porozumieli się, że jego zakres czasowy,18 miesięcy, ma służyć przede wszystkim temu, żeby ustabilizować Bułgarię i żeby przejąć władzę od prezydenta – wyjaśnia Domaradzki.</p><p>Gościem Szymona Glonka w podcaście \"DGPtalk: Dzieje się świat\" jest dr Spasimir Domaradzki, Uniwersytet Warszawski oraz Instytut Europy Środkowej.</p>","author_name":"Dziennik Gazeta Prawna"}