{"version":"1.0","type":"rich","provider_name":"Acast","provider_url":"https://acast.com","height":250,"width":700,"html":"<iframe src=\"https://embed.acast.com/$/5dc44d01b008bf0b720928e6/65cb69fdbf831900164ba5b3?\" frameBorder=\"0\" width=\"700\" height=\"250\"></iframe>","title":"Amerykanie są zmęczeni wojnami","thumbnail_width":200,"thumbnail_height":200,"thumbnail_url":"https://open-images.acast.com/shows/5dc44d01b008bf0b720928e6/1707827181171-49ba7f7ce8daf653cdeccad753a44fc8.jpeg?height=200","description":"<p>Donald Trump nie rozumie, co oznaczają wydatki 2 proc. PKB na NATO</p><p>Opinie Donalda Trumpa na temat sojuszu transatlantyckiego, na temat NATO, na temat kwestii związanych z zaangażowaniem Stanów Zjednoczonych w Europie są znane nie od dzisiaj. Donald Trump przypomnę, chciał przecież wycofywać wojska amerykańskie z terytorium Niemiec. Miał pomysły i odgrażał się, że wycofa Stany Zjednoczone z NATO. Tylko że w czasie jego pierwszej kadencji był on otoczony szeregiem doradców zarówno w samym Białym Domu, ale też jako sekretarzy obrony, którzy rozumieli wartość dla Ameryki sojuszu transatlantyckiego, którzy rozumieli znaczenie NATO dla bezpieczeństwa nie tylko Europy, nie tylko całego regionu, ale świata i bardzo skutecznie przeciwdziałali wszelkim ruchom, które w sposób realny przyczyniłyby się do osłabienia NATO. Przy okazji wykorzystano bardzo mądrze tę niechęć Donalda Trumpa, aby naciskać na państwa europejskie, które tego 2 proc PKB na obronność nie wydawały. Sam Donald Trump wydaje się nie rozumieć, co to znaczy to 2 proc. PKB. On wydaje się przekonany, że to jest jakaś składka, którą się płaci do wspólnego budżetu. A przecież nie o to chodzi. Chodzi o to, ile dane państwo wydaje ze swojego budżetu na własną obronność – mówi Katarzyna Pisarska.</p><p>Gościnią Szymona Glonka w podcaście \"DGPtalk: Dzieje się świat\" jest prof. Katarzyna Pisarska, przewodnicząca Rady Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, Przewodnicząca Warsaw Security Forum.</p>","author_name":"Dziennik Gazeta Prawna"}